Katarzyna Sobczak-Rosochacka
Head of Marketing
October 16, 2026

EduNugget: Od konceptu UX do skalowalnego MVP EdTech

Uśmiechnięta nauczycielka w jasnej sali lekcyjnej pokazuje smartfon z kolorowymi, rysunkowymi potworkami dziewczynce i chłopcu, którzy uśmiechają się, patrząc na ekran.
Key Takeaways

Show

EduNugget właśnie wkroczył w nowy etap: w sieci szkół w Madrycie ruszył program pilotażowy skierowany nowych uczniów z doświadczeniem migracyjnym. Z tej okazji porozmawialiśmy z założycielem EduNugget, Jaimem Delclauxem, o badaniach, które stały się punktem wyjścia dla produktu, decyzjach wpływających na jego rozwój i drodze od pierwszego pomysłu do działającej platformy.

‍

Katarzyna (TeaCode): Zanim przejdziemy do samego produktu, opowiedz proszę trochę o swoim doświadczeniu i o tym, skąd wziął się pomysł na EduNugget.

Jaime Delclaux (EduNugget): Przez prawie dekadę pracowałem jako konsultant biznesowy, zajmując się talentami, ludźmi i transformacją organizacyjną. Projektowałem programy szkoleniowe i rozwojowe dla pracowników. Po pewnym czasie postanowiłem zmienić ścieżkę zawodową i zająć się projektowaniem UX.

Wyjechałem do Wielkiej Brytanii na studia magisterskie. W ramach takich studiów zachęca się, by temat pracy dyplomowej dotyczył problemu ważnego dla ludzi, na przykład jednego z Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ. Ze względu na moje doświadczenie zawodowe oraz fakt, że moja mama jest nauczycielką, postanowiłem zająć się problemem z obszaru edukacji.

Przez około trzy miesiące prowadziłem badania, rozmawiałem z nauczycielami, odwiedzałem szkoły i organizowałem warsztaty. Zobaczyłem wtedy, jak duża jest skala problemu, którym właściwie nikt się nie zajmował.

Te badania stały się podstawą EduNugget. Od samego początku tworzyliśmy produkt wspólnie z nauczycielami, dlatego ich opinie miały duży wpływ na ostateczny kształt rozwiązania.

Projekt zdobył później nagrodę w dziedzinie projektowania UX, choć ze względu na procedury patentowe nosił wtedy inną nazwę. Kiedy dostaliśmy zielone światło i pozyskaliśmy finansowanie, wszystko nabrało realnych kształtów. Zaczęliśmy budować firmę i rozwijać produkt. Tak dotarliśmy do miejsca, w którym jesteśmy dzisiaj.

‍

TeaCode: Co pokazały te badania?

Jaime: W Europie, jak i właściwie na całym świecie obserwujemy obecnie bardzo intensywne ruchy migracyjne. Wynikają one między innymi z wojny w Ukrainie, niestabilnej sytuacji w Ameryce Południowej, która prowadzi do migracji do Hiszpanii, czy z sytuacji w krajach Afryki Północnej.

Kiedy dzieci przyjeżdżają do nowego kraju, trzeba włączyć je do lokalnego systemu edukacji. Problem w tym, że w Europie nie ma wspólnego, ustandaryzowanego modelu, który wyjaśniałby, jak należy to robić. Wszystko zależy od danego kraju, regionu, a ostatecznie od konkretnej szkoły i nauczyciela.

Załóżmy, że przeprowadzam się z dziećmi do Polski. Polscy nauczyciele muszą szybko ustalić, jaki jest poziom dziecka z matematyki i ustalić, w jakim stopniu zrealizowany dotąd materiał pokrywa się z polską podstawą programową.

Obecnie nauczyciele robią, co mogą, i przygotowują własne testy na potrzeby sytuacji danego dziecka. Nie daje to jednak dokładnych wyników. Po prostu brakuje im ustandaryzowanych procesów.

Od początku wiedziałem więc, że głównymi użytkownikami produktu będą nauczyciele - zwłaszcza ci, którzy na co dzień pomagają dzieciom odnaleźć się w nowym systemie edukacji. To nie jest narzędzie dla wykładowców akademickich. Jest przeznaczone dla nauczycieli szkół podstawowych, którzy przyjmują do swoich klas dzieci z doświadczeniem migracji i muszą szybko ocenić ich poziom wiedzy oraz znajomość języka.

‍

Katarzyna: EduNugget znacznie różni się od tradycyjnej platformy edukacyjnej. Do czego właściwie służy ten produkt?

Jaime: Najpierw warto powiedzieć, czym EduNugget nie jest. To nie jest aplikacja do nauki. Jeśli ktoś chce uczyć się matematyki albo gramatyki języka angielskiego, znajdzie w internecie wiele narzędzi, które mu w tym pomogą.

EduNugget jest edukacyjnym narzędziem diagnostycznym. Można je porównać do triażu w szpitalu. Kiedy trafiasz do szpitala, ktoś najpierw ocenia twój stan, określa, jak pilna jest sytuacja i gdzie należy cię skierować. EduNugget pełni podobną funkcję w szkołach.

Diagnoza zaczyna się od zestawu ustandaryzowanych testów wstępnych. Na podstawie wieku uczeń otrzymuje test na odpowiednim poziomie, na przykład dla trzeciej klasy szkoły podstawowej. Testy sprawdzają jego ogólne kompetencje, przede wszystkim z matematyki i języka.

Dzięki temu możemy dokładnie porównać to, czego dziecko uczyło się w kraju, z którego pochodzi, z wymaganiami programu nauczania obowiązującego w nowym kraju.

‍

Katarzyna: Wyniki w nauce są jednak tylko jednym z elementów diagnozy. Dlaczego tak ważne było uwzględnienie również sfery psychoemocjonalnej?

Jaime: Ponieważ nie da się skutecznie zająć problemami w nauce, jeśli najpierw nie zadbamy o kwestie emocjonalne.

Dziecko, które uciekło ze strefy wojny, może mieć duże zdolności matematyczne. Jeśli jednak zmaga się z silnym lękiem albo traumą, nie osiągnie dobrego wyniku w standardowym teście.

Dlatego narzędzie ocenia również stan psychoemocjonalny dziecka. Sprawdzamy między innymi, jak postrzega ono swoje otoczenie - na przykład czy czuje się w nim bezpiecznie.

Te dwa obszary muszą być rozpatrywane razem. Same wyniki w nauce nie zawsze pokazują, jakie możliwości ma uczeń ani jakiego wsparcia potrzebuje.

‍

Katarzyna: Kiedy nauczyciel otrzyma już te informacje, w jaki sposób EduNugget pomaga mu je zinterpretować i zdecydować, co robić dalej?

Jaime: Dane są przedstawiane w kompleksowym Profilu Ucznia.

Profil daje nauczycielowi pełny obraz sytuacji. Pokazuje na przykład: „Ze względu na wiek ten uczeń powinien chodzić do trzeciej klasy. To jest jego dokładny poziom z matematyki i rozumienia języka, a tak wygląda obecnie jego stan emocjonalny”.

Na tej podstawie system przedstawia sugestie. Przygotowaliśmy je w oparciu o dostępną literaturę z zakresu edukacji szkolnej i psychologii dziecięcej.

Trzeba jednak podkreślić, że EduNugget nie ma zastępować nauczyciela. To narzędzie wspierające jego pracę. Nie mówimy nauczycielom, jak mają wykonywać swój zawód. Dostarczamy im brakujące dane i podpowiadamy metody pracy lub formy dodatkowego wsparcia, których być może wcześniej nie brali pod uwagę.

Jeśli nauczyciel widzi, że uczeń ma duże zdolności, ale jednocześnie odczuwa silny lęk związany z sytuacją w domu, może odpowiednio dostosować swoje podejście.

Po wstępnej diagnozie dziecko dołącza do klasy. Nauczyciel może później regularnie powtarzać ocenę stanu psychoemocjonalnego, na przykład co miesiąc lub co kwartał, aby sprawdzić, jak uczeń odnajduje się w nowym środowisku i czy jego stan emocjonalny się zmienia.

‍

Katarzyna: Kiedy zgłosiłeś się do TeaCode, miałeś już koncepcje wizualne i gotowe ścieżki użytkownika. Czego na tym etapie oczekiwałeś od partnera technologicznego?

Jaime: Moje oczekiwania były bardzo konkretne. Szukałem partnera, który pomoże mi zbudować solidny backend i odpowiednio zaprojektować architekturę systemu.

Duże znaczenie miała dla mnie zdolność TeaCode do zaprojektowania i dokładnego rozplanowania tej architektury, stworzenia fundamentu backendu, który umożliwi skalowanie produktu i jego dalszy rozwój.

Był też drugi aspekt. Nie mam doświadczenia w tworzeniu oprogramowania, dlatego zależało mi na wsparciu doradczym ze strony osób, które znają się na swojej dziedzinie i mogą przeprowadzić mnie przez kolejne etapy prac.

W trakcie rozwoju produktu zaczynasz dostrzegać, że niektórymi rzeczami nie warto zajmować się od razu. Czasem lepiej całkowicie odłożyć część zaplanowanych funkcji do momentu, w którym powstanie MVP.

To wsparcie doradcze również było dla mnie bardzo ważne i TeaCode naprawdę mi w tym pomogło.

‍

Katarzyna: Jak opisałbyś współpracę podczas rozwijania produktu? Co działało szczególnie dobrze, a co mogliśmy zrobić lepiej?

Jaime: Na poziomie codziennej współpracy wszystko było jasne. Dobrze działała strona operacyjna: komunikacja, spotkania i sposób, w jaki podchodziliśmy do kolejnych wersji produktu.

Podczas drugiego etapu prac pojawiło się kilka problemów z których myślę, że można wyciągnąć z nich pewne wnioski. Nie zawsze było dla mnie jasne, jakie są wzajemne oczekiwania. Te kwestie zostały jednak rozwiązane i ruszyliśmy dalej. Nigdy nie miałem poczucia, że problemy są ignorowane albo pozostawiane bez rozwiązania.

‍

Katarzyna: Kiedy patrzysz na cały projekt z perspektywy czasu, co najbardziej zapadło ci w pamięć ze współpracy z TeaCode?

Jaime: Najbardziej zapadło mi w pamięć to, jak wyraźnie zespół pokazywał, że zależy mu na stworzeniu najlepszej możliwej wersji tego produktu. Nigdy nie miałem powodów, żeby w to wątpić.

Kiedy pojawiały się problemy, widziałem, że zespół nie chce ich po prostu zamieść pod dywan. Chciał zrozumieć, co się dzieje, szybko dotrzeć do źródła problemu i popchnąć prace do przodu.

Czułem to przez cały projekt.

‍

Katarzyna: Na jakim etapie jest obecnie EduNugget? Jaki jest kolejny ważny krok w rozwoju produktu?

Jaime: Naszym głównym celem jest teraz wdrożenie EduNugget przez instytucje publiczne.

Pod koniec września uruchamiamy oficjalny program pilotażowy w sieci szkół w regionie Madrytu. To konkretne placówki uczestniczące w rządowym programie przyjmowania uczniów z doświadczeniem migracji.

Najważniejszym miernikiem sukcesu będzie dla nas skala wdrożenia. Chcemy, aby ten ustandaryzowany model został oficjalnie przyjęty przez władze regionalne w Hiszpanii, a z czasem także na poziomie krajowym i europejskim.

Jeśli uda nam się ustandaryzować proces integracji i ograniczyć napięcia społeczne, które pojawiają się, gdy dzieci nie zostają dobrze włączone do nowego systemu, będzie to nasz największy sukces.

‍

Katarzyna: To naprawdę ważny projekt. Z ciekawością będziemy obserwować dalszy rozwój EduNugget. Bardzo dziękuję za rozmowę i podzielenie się z nami jego historią.

Jaime: Również dziękuję. To była przyjemność.

This article was originally published on

October 12, 2026

, and last updated on

October 16, 2026